- Brak artykułów.
"Uważam, że pasję i talent trzeba... rozwijać i udoskonalać. Jestem świadoma talentu, jaki dostałam od Boga i nie chcę go zmarnować" - Agnieszka Olkiewicz.
Co powstaje z tak prozaicznych składników? Niezwykle plastyczna masa, która pozwala na realizację wszystkich pomysłów kłębiących się w mojej głowie. Krok, po kroku powstają, anioły w falbaniastych sukniach lub te zawadiackie w spodniach i czapkach na bakier, od czasu do czasu spod palców wychodzą leniwe kocury, naburmuszone barany lub zaspane sówki, jednym słowem wszystko, czego dusza zapragnie.
Początki mojej twórczości były pasmem prób i błędów. Jako nastolatka niewiele wiedziałam o masie solnej, więc pierwsze wisiorki, jakie stworzyłam smażyłam na oleju i suszyłam rozwieszone na lampie w pokoju. Dziś, w dobie internetu i dostępu do wszelkich informacji, jest to nie do pomyślenia!
Pomysły pojawiają się znienacka, czasem dopiero, gdy trzymam masę solną w swoich rękach. Potem pozostaje 6h suszenia w piekarniku i najprzyjemniejsza część – malowanie i lakierowanie. Mój mąż mówi, że dopiero wtedy figurki jakby „ożywają”, nabierają charakteru.
Jeśli jest się w czymś dobrym to... trzeba uważać, żeby nie spocząć na laurach lub... nie spuchnąć jak balon, sama nie wiem co gorsze ;)
Uważam, że pasję i talent trzeba... rozwijać i udoskonalać. Jestem świadoma talentu, jaki dostałam od Boga i nie chcę go zmarnować.
Praca z pasją... jest marzeniem wielu ludzi. Rękodzielnictwo jest specyficzną formą pracy, często niedocenianą. Sama niekiedy słyszę, że takie anioły powinny kosztować grosze, bo to przecież TYLKO mąka, sól i woda! Jakież widzę zdziwienie, kiedy krok po kroku opowiadam o etapach pracy nad jednym takim aniołem. Wiem, że niektórym udaje się utrzymywać z rękodzieła, stworzyli dobrze prosperujące firmy i tworzą kapitalne rzeczy. Napawa mnie to optymizmem.
Bez pasji i celów... myślę, że każdy człowiek może znaleźć taką dziedzinę, która będzie go interesować, ciekawić, a życie bez celu? To chyba straszne, nie mieć celu w życiu, to trochę jak marnowanie czasu, tu, na ziemi wiecznie żyć nie będziemy, trzeba go dobrze wykorzystać :)
Mój sposób na życie... Nie wiem czy jest jakiś sposób na życie, ja chciałabym przejść przez życie nie raniąc innych, będąc podporą dla męża, mądrą mamą a nade wszystko dobrym człowiekiem.
Marzę o... życiu w Niebie, świecie bez wojen, bez chorób, wolnej Polsce, o tym, by moje dzieci wyrosły na dobrych ludzi . A z tych przyziemnych ….marzę o tym abym mogła łączyć swoją pracę z pasją, aby ta praca przynosiła konkretny dochód.